Wyzwanie: ile wytrzymasz?

Uzależnienie to straszna sprawa. Używasz tego codziennie, wydaje Ci się to normalne. Nie wyobrażasz sobie życia bez tego. Dobrze się bawisz, używasz do pracy. Pozwala ci wejść na wyższe obroty. To straszne gdyby tego zabrakło. Życie było by trudne. Co robić że sobą w wolnym czasie? Jak żyć?

Komputer.

Kiedy moja żona zadzwoniła do mnie jakieś 3 miesiące temu z informacją, że z komputerem jest coś nie tak, pomyślałem że wszystko zaczęło się dziać przeciwko mnie, a to tylko jedna z wielu rzeczy, które nastąpią. Miesiąc wcześniej odszedł mój ekspres do kawy (RIP Dolce Gusto). Mój przyjaciel, który budził mnie każdego poranka aromatem świeżo mielonej kawy zamkniętej miesiąc wcześniej w plastikowej kapsułce w jakiejś fabryce. Teraz odszedł mój kolejny przyjaciel, z którym przez kilka lat zbudowaliśmy masę wspomnień. Może się to wydawać głupie, ale gdyby nie komputer i gaming, to nigdy pewnie nie poznałbym swojej żony. Pewnie poznałbym inną, ale ciężko wyobrazić sobie bycie szczęśliwszym. Tak miało być. Ale wracając do mojego przyjaciela, pamiętam noce spędzone z nim na pisaniu pracy licencjackiej, pamiętam jeszcze więcej nocy zarywanych żeby wbić golda w League of Legends, czy żeby odkrywać nowe tereny w Guild Wars 2. Ile filmów na nim obejrzałem, ile seriali. Był zawsze przy mnie obojętnie czy byłem zdrowy czy chory. Brakuje mi go…

…ale szczerze? Nie tak bardzo jak myślałem. Kiedy już sprawdziłem, że na pewno nie poodpinaly się żadne kabelkiw środku, tylko faktycznie odszedł, pierwszą myślą, jaka pojawiła się w głowie, bylo: „Ja pierdolę. I co teraz?”. Wtedy rozwiązanie wydawało się oczywiste – naprawić/kupić nowy. Jednak po kilku dniach jego brak zupełnie przestał mi przeszkadzać. Okazało się, że praktycznie wszystko można zrobić przy użyciu smartfona. Wiadomo, że zostały kluczowe rzeczy, które są od tej pory utrudnione, jednak większość rzeczy mogę zrobić zawsze wprost że swojego urządzenia w kieszeni. I tak z telefonu zacząłem robić wszystkie opłaty, nadrabiać zaległości filmowe i serialowe, słuchać muzyki, komunikować się, obrabiać zdjęcia, a nawet tworzyć tego bloga. Na telefonie nawet gram, ale nie nazywamy tego gamingiem, bo z normalnych wartościowych gier został Hearthstone. Oprócz tego po prostu zapychacze czasu, kiedy nie ma co z rękami zrobić w pracy, czy w podróży z i do domu. Komputera wcale mi nie brakuje, niektóre czynności po prostu zajmują trochę więcej czasu i tyle. Czasem marzy mi się tylko jakieś dobre MMO, ale to po prostu musi jeszcze poczekać. Tak przynajmniej jest czas, żeby nadrobić zaległości na PS4, takie jak ostatni Assassin’s Creed: Origins, ale to już temat na kolejny post.

A wy potrafilibyście żyć bez komputera?

Jedna odpowiedź do “Wyzwanie: ile wytrzymasz?”

  1. Kiedyś spalił mi się zasilacz w starym PC-ecie. Przez 2 miesiące nie było problemy. Tak jak piszesz telefon zastąpił komputer, ale potem pojawiła się potrzeba przechowywania większej ilości rzeczy niż w telefonie a to były czasy gdzie komórki nie miały zbyt dużo miejsca a karty pamięci też nie były tak pojemne jak dysk twardy w komputerze. Poza tym, drukarka z skanerem też potrzebowała komputera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *